Strona główna Miejscowości Miedzna „…my jesteśmy tu gdzie oni kiedyś byli, oni są tam gdzie my kiedyś będziemy…”

„…my jesteśmy tu gdzie oni kiedyś byli, oni są tam gdzie my kiedyś będziemy…”

0
„…my jesteśmy tu gdzie oni kiedyś byli, oni są tam gdzie my kiedyś będziemy…”

część I

Jak co roku od początku października rozpoczyna się większy ruch wokół miedzeńskiego cmentarza. Więcej parkujących samochodów, większe niż zwykle w innych miesiącach sterty śmieci w kontanerach wokół naszej nekropolii.

Jak co roku w tych dniach z jeszcze większą atencją przyglądam się kamiennym nagrobkom, żelaznym krzyżom, nielicznym blaszanym, żeliwnym i drewnianym tabliczkom, które nieubłaganie odchodzą w niebyt bez należytego opisania ich dla potomności. O ile to przemijanie fizyczne nie jest do zatrzymania (może trochę do opóźnienia), to fakt, iż wraz z rozpadaniem się pomników zanika również pamięć o dawnych mieszkańcach naszej gminy jest trudny do zaakceptowania.

Niniejszym artykulikiem chciałbym zebrać moją podstawową wiedzę na temat miedzeńskiej nekropolii, o osobach pochowanych na naszym cmentarzu, a przede wszystkim spróbować zainteresować mieszkańców poznawaniem i utrwalaniem historii naszego regionu i życiorysów ludzi, którzy chodzili kiedyś po tych samych ulicach i drogach Miedzny i okolicznych wsi.

Zachęcam do komentowania, poprawiania i weryfikawania moich ustaleń – mam nadzieję, iż bardzo krótka (i myślę, że dobrze znana) bibliografia na końcu atrykułu w niedługim czasie powiększy się i pomoże w poznawaniu i utrwalaniu historii naszego regionu i naszych przodków.

W materiałach źródłowych przyjmuje się, iż cmentarz miedzeński w obecnej lokalizacji powstał na przełomie XVIII/XIX wieku. Stało się to w następstwie przyjętego zarządzenia Komisji Policji Obojga Narodów z 18 lutego 1792 r. – od tego czasu rozpoczęto akcję zamykania cmentarzy przykościelnych i zmiany lokalizacji grzebania zmarłych.(1). W przypadku parafii i majątku Miedzna dodatkowym impulsem do przeniesienia cmentarza poza obręb miasta, był wielki pożar miasta z roku 1802 – spłonął wtedy drewniany kościół i większość zabudowań miejskich (2). Po tym zdarzeniu, ówcześni właściciele majątku: Jan i Antoni Butlerowie, udostępnili grunty (choć może były to grunty kościelne) i wytyczyli nowy cmentarz grzebalny. Dotychczas pochówki dokonywane były na terenie przykościelnym lub w samym kościele – warto o tym pamiętać odwiedzając miedzeński kościół. 

Trudno jest sobie wyobrazić jak mógł wyglądać teren wokół XVII/XVIII wiecznego kościoła w Miedznie. Z ksiąg metrykalnych – rejestr zgonów – zachowanych dla parafii Miedzna można odczytać, iż np. w roku 1777 zapisanych jest 15 pochówków, w 1778 – 34 pochówki, w 1790 – 56 pochówków. (3)

Trudno oceniać i analizować cmentarz przykościelny z tego okresu (zapewne jest to ciekawy temat na inny artykuł – słyszałem, iż na tym terenie, jak i w podziemiach kościoła były prowadzone prace archeologiczne – ale jakie były ich efekty?) faktem jest, iż z tego miejsca grzebalnego szczątki doczesne naszych przodków zostały przeniesione w nowe miejsce.  Wyjątkiem jest grobowiec rodzinny Butlerów – tablica głosi, iż spoczywają tam Antoni hr. Butler oraz Jan hr. Butler

zdj.: K.Gerej

zdj.: K.Gerej

Tak więc chodząc po miedzeńskim cmentarzu AD 2022 należy mieć świadomość, iż po tych samych alejkach, stawiając lampki, znicze, kładąc kwiatki, patrząc na te same lipy i dęby, chodzili nasi przodkowie już od przeszło 220 lat!! Wielu z tych, którzy najpierw odwiedzali to miejsce w przeszłości, spoczęło tu na „wieczny odpoczynek”.

Pozwolę sobie zacytować w większym fragmencie opis naszego cmentarza, który znalazłem w dokumencie bardzo współczesnym, ale  którego prawie nikt nie czyta – przyznam, iż nigdy nie patrzyłem na nasz cmentarz w tak syntetyczny, a zarazem „romantyczny” sposób (4):

„…Do interesujących nekropoli należy cmentarz parafialny w Miedznie, założony na pocz. XIX w. zlokalizowany jest na północno-zachodnim skraju miejscowości. Usytuowany przy rozwidleniu dróg do Wrotnowa, Międzylesia i Tchórzowej. Położony na niewielkim wzniesieniu opadającym w kierunku południowym. Zwrócony frontem do drogi wiodącej do Wrotnowa. Założony na planie prostokąta a następnie wielokrotnie powiększany i obecnie posiada kształt nieregularnego wieloboku. Ogrodzony murem pełnym z dużych łupanych kamieni polnych. W ogrodzeniu frontowym umieszczono dwie bramy metalowe. Głównym elementem kompozycyjnym starej części cmentarza jest aleja główna wiodąca od bramy i dochodząca do alei bocznej tworząc kształt litery “T”.

Aleję główną przecinają też pod kątem prostym, mniejsze alejki boczne. Układ kwater jest częściowo zatarty. Nagrobki sytuowane są przeważnie jednorzędowo i te przy alejkach zwrócone frontem do alejek, natomiast w głębi kwater w kierunku północno-wschodnim, tj. ogrodzenia frontowego cmentarza.

Na cmentarzu rośnie jeden potężny dąb szypułkowy oraz 10 lip drobnolistnych, z których kilka tworzy szpaler przy ogrodzeniu frontowym. Większość nagrobków o zunifikowanych formach, pochodzi z 2 poł. XX wieku i wykonana jest z lastrika i betonu. Starsze nagrobki, często o indywidualnych, artystycznie opracowanych kształtach, wykonano przeważnie z piaskowca, granitu, żelaza i żeliwa…”

Prawda, że zawarte w opisie określenia: „łupane kamienie polne”, „na niewielkim wzniesieniu opadającym w kierunku południowym”, ”element kompozycyjny, aleja w kształcie litery T”, „układ kwater”, „szpaler lipy drobnolistnej i dąb szypułkowy”, są jakby cytetem z prozy Elizy Orzeszkowej, a nie opisu naszego miejscami zaniedbanego, zarośnietego i tworzonego bez jakiegokolwiek planu, cmentarza. Ale to jest nasz cmentarz i chcemy znać jego historię.

W cytowanym powyżej opracowaniu wymienione są również najstarsze (które jeszcze istniały, gdy autor robił opis cmentarza) nagrobki dawnych mieszkańców Miedzny.

Ja zacznę od wymienienia nie najstarszych, ale tych, które wpisane są do rejestru zabytków (tak, tak, bo są takie na miedzeńskim cmentarzu pod nr rejestru 188, z dnia 16 maja 1991 roku) – swoją drogą ciekawe, jak wyglądał w 1991r., a jak wygląda obecnie proces wpisania do rejestru – dlaczego te nagrobki zostały wpisane i czy obecnie inne nie spełniają również tych kryteriów? kto powinien wnioskować o wpis do rejestru zabytków? jakie są zalety takiego wpisu i czy są jakieś wady?

Oczywiście sam nagrobek jest dla mnie tylko impulsem do głębszych analiz i poszukiwań. Kto jest pochowany w grobach, które oznaczają „zabytkowe” nagrobki? Czy to byli mieszkańcy naszej gminy, czy przyjezdni, a jeśli tak to dlaczego chcieli być pochowani na miedzeńskim cmentarzu? gdzie leżą ich przodkowie, a gdzie pochowani są ich krewni i kim są ich potomkowie? Takie pytania można mnożyć, a wiedzę mam tylko ułamkową – zachęcam do indywidualnych poszukiwań. 

Trzy nagrobki wpisane do rejestru zabytków (Nr. 188, z dn. 16.05.1991):

1. nagrobek ks. Feliksa Grzymały – rezydens probostwa strubnickiego, ur.16.01.1781, w 62 roku kapłaństwa, mając lat 90 zm. 30.04.1871

zdj.: M.Flasiński

Miejscowość Strubnica (i obejmująca ją parafia Trójcy Przenajświętrzej) znajduje się obecnie na Białorusi w obwodzie grodzieńskim – około 250 km od Miedzny. Ma ciekawą historię związaną z królową Boną Sforzą i jej synem Zygmuntem Augustem.  

W zapiskach na stronie parafii można przeczytać, iż „… w 1841 kościół został odnowiony dzięki staraniom dziedzica Adama Bispinga i księdza Grzymały…”

Zagadką dla mnie pozostają związki ks. Grzymały z Miedzną i droga jaką przebył spod Grodna do Miedzny (a może i w odwrotnym kierunku).

W metrykach kościelnych (baza cyfrowa) parafii Miedzna zachował się zapis o śmierci i pochówku Feliksa Grzymały (syna Marcina i Marianny) zm. 30.09.1871 w parafii Miedzna (wieś Zieleźniki) – myślę, iż jest to nasz ks. Felix (tylko pomyłka w miesiącu śmierci), choć brak jest metryki urodzenia.  

2. nagrobek Weroniki Salomei Śpiewak – zmarła 25.01.1879 r. żyła 60 lat – tyle informacji z nagrobka.

zdj.: M.Flasiński

No cóż nazwisko chyba nie występuje już na naszym terenie. Pani Weronika Salomea urodziła się w 1819 roku w Woli (?) Orzeszowskiej (jako córka Nikodema Tulwina i Elżbiety z d. Ścięgosz). W 1846 r. wyszła za mąż za Franciszka Wrzoska (ze wsi Wrzoski – syn Mikołaja i Agaty z Wyszomirskich), ale pan Franciszek zmarł 06.01.1872r.

Pani Weronika w r. 1875 ponownie wyszła za mąż – tym razem za Wawrzyńca Śpiewaka (z parafii Węgrów – choć tu metryki są rozbieżne). 

I znów wiele zagadek kim był pan Wawrzyniec – musiał być kimś znacznym skoro wystawił swej żonie nagrobek, który przetrwał ponad 150 lat. Kiedy zmarł i gdzie jest pochowany on i ich potomkowie (brak tych informacji w bazie metryk cyfrowych parafii Miedzna).

3. nagrobek opisany jako: Franciszek Wrzoska (!?), ur. w 1797, żył lat 76 zm. 05.01.1872.

zdj.: M. Flasiński

I od razu dwa spostrzeżenia: to pewnie raczej Franciszek Wrzosek, a nie Franciszek Wrzoska (pewnie błąd rzemieślnika odlewającego tablicę), a po drugie – EUREKA! to przecież jest pierwszy mąż pani Weroniki Salomei Śpiewak domo Tulwin, primo voto Wrzosek!!!! Ale, ale okazuję się, iż pani Weronika Salomea była drugą żoną pana Franciszka – pierwszą była Marianna Panufnik (córka Franciszka i Marianny z Krupickich), a ślub wzięli w roku 1823 w miejscowości Wrzoski. Po przedwczesnej śmierci pani Marianny, owdowiały Franciszek w roku 1846 ożenił się w panią Weroniką Salomeą Tulwin.

Oba pomniki: pani Weroniki i pana Franciszka stoją obok siebie i mają ten sam styl architektoniczny – czy wystawił/ ufundował je jakiś potomek? a może jest to efekt prac konserwatora zabytków, który ujednolicił te pomniki?

I znów wiele pytań na wiele kolejnych artykułów – ciąg dalszy być może nastąpi…

autor: Maciej Flasiński

Bibliografia:

(1)
https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/9034/1/MHI_18_2_2019_B_Truszkowski_Z_prac_ministerialnych.pdf

(2)
https://butler.it2.pl/miedzna.php

(3)
L. Niepiekło „Parafia Miedzna i jej mieszkańcy – dzieje od XV do XVIII wieku” oraz
www.geneteka.genealodzy.pl

(4)
Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Miedzna – „Urbi-plan” Pracownia Urbanistyczna, Miedzna 2017

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię